Zrobiłem zakupy, wróciłem, opróżniłem plecak i chciałem gdzieś dalej pojechać. Ale spojrzałem na mapę i wystrachałem sie, że będzie lać. I głupio zrobiłem, bo nie poszło na okolice Warszawy. Także nie pojeździłem, podobnie z resztą jak i wczoraj 😀
Zbigniew Kasprzycki - wyprawy rowerowe, głównie po lasach mazowieckich ale i po zakamarkach Warszawy. A tu malutkie "ciut" tras szczegółowo :) http://kasprzycki.eu/Trasy/
piątek, 11 września 2026
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
-
A oto tylko niektóre z moich map. Z ostatnich lat, a jeżdżę 30 😉 - w sumie ok. 365 tys. km. po Mazowszu. A mam od 20 lat dwie endoprot...
-
5 Dzień Świąt. Bo dla mnie cały rok są święta 😀 Nowy tydzień, ale jeszcze stary rok. Jak prawie codziennie po leśnych fajnych zadupiach. C...














Brak komentarzy:
Prześlij komentarz