Kompletnie brak pomysłów. Powłóczyłem sie po starych śmieciach koło Sulejówka. Wynudziłem się jak ten mops 😀 Chociaż trochę piździło - jedyna atrakcja 🙂

Zbigniew Kasprzycki - wyprawy rowerowe, głównie po lasach mazowieckich ale i po zakamarkach Warszawy. A tu malutkie "ciut" tras szczegółowo :) http://kasprzycki.eu/Trasy/
Ja to nienormalny jestem. Żeby nie powiedzieć p,,,,ty. 😀 Pojechałem do Wawra by zobaczyć jedną skośną uliczkę. Zawsze jak tam byłem zapominałem ją zobaczyć choć planowałem . To i się dziś zawziąłem. Śmieszna jest. A ludzie w SKMce zdezorientowani trochę. Bo pociągi do Otwocka i dalej w stronę Dęblina, nie jeżdżą. W Wawrze koniec pieśni 😀
Jak dobrze mieć sąsiada.... pomoże, pogada...😀 A zabrałem się z sąsiadem (busa ma) do Radzymina - akurat jechał w tamtą stronę. Bo w niedzielę SKMki nie jeżdżą. W lecie jeżdżą, bo ludziska do Nieporętu grzeją 😀 To sobie odwiedziłem okoliczne "zadupia" w stronę Wołomina. Dawno akurat tam nie byłem. I przypomniałem sobie, że tam gdzieniegdzie zawsze było błoto. A przecież nie padało w nocy. Dziwne. A zastanawiałem się w Sulejówku czy jak wczoraj wrócić ciuchcią, ale jakoś nie byłem zmachany. To po tych nudnych już dróżkach popedałowałem do domu 😀
Rano było trochę chmurek. Ale sie wypogodziło jak przewidywałem jak wysiadłem z pociągu 😀 Rządza (nie żądza 😀) w środkowym biegu. Odludzia jak sie patrzy, Z Sulejówka Miłosnej se wróciłem SKMką. Już mi sie znudziło wracać do domu "normalnie". Dość mam tych wszystkich rozmaitych dróg😀
Kompletnie brak pomysłów. Powłóczyłem sie po starych śmieciach koło Sulejówka. Wynudziłem się jak ten mops 😀 Chociaż trochę piździło - j...