piątek, 9 października 2026

Ale piździło

 Strasznie piździło. Tylko mała rundka po Skaryszeszczaku. Nie dało się jeździć. Nawet metrem 1 przystanek jechałem przez most Świętokrzyski, bo by mi łeb na nim urwało 😀













czwartek, 8 października 2026

Bródno i kania

 A pojechałem sobie metrem na Bródno. Odwiedzić zadupia co dobrych, dobrych  parę lat nie byłem. Właściwie się nic nie zmieniło.  Pomnik bohaterskich kolejarzy jak był tak jest 😀. A i uliczka z wertepami jak na wsi też. A po powrocie wczorajsza jedna z kań co rosła u synka w lesie koło domku ledwo mi się zmieściła na wielkiej patelni. Mniam mniam 😀




























środa, 7 października 2026

Kanie

Środa. A pojechałem  do syna co mieszka w lesie. I se posiedziałem parę godzin.  Mam też kolację. z tego lasu.  Średnica tej kolacji to 2 kubki jeden na drogim  😀
















Ale piździło

 Strasznie piździło. Tylko mała rundka po Skaryszeszczaku. Nie dało się jeździć. Nawet metrem 1 przystanek jechałem przez most Świętokrzyski...