środa, 8 kwietnia 2026

No i dupa

 No i dupa 😀 Podjechałem kawałek do metra na 1 przystanek do Stadionu (bo na moście Świętokrzyskim okropnie dmucha) by do SKMki wsiąść i pojechać se gdzieś dalej jak codziennie.  Ale mi się odechciało. Zdemotywował mnie deszcz. Wczoraj nieźle mnie załatwił razem z wiatrem 😀 To i nigdzie nie byłem. No, chociaż sobie kartę miejską doładowałem w Arkadach. Jedyny pożytek 😀 











wtorek, 7 kwietnia 2026

Wiało

 Święta, święta i .... znowu dziś piździło 😀 Trochę mniej niż wczoraj, ale za to co i rusz deszcz zacinał. Dla kurna odmiany 😀 Na zadupiach wiosny jak na lekarstwo.















O tu na wiadukcie  wiało i zacinało sakramencko 😀









poniedziałek, 6 kwietnia 2026

Pośmierdziałek

 Nie Lany Pośmierdziałek, ale Zawiany Pośmierdziałek 😀 Piździło niemiłosiernie. Dawno nie pamiętam takich szkwałów. Koło torów to mi wywiało, jak pstrykałem, telefon z ręki 😀 Na 1-1 jechałem i ledwo ledwo... Jakby z boku wiało, a nie w ryja to orzeł na 100 procent. No i miałem sie jeszcze pokręcić trochę, ale szybko wróciłem do domu. Bez sensu sie katować 😀










niedziela, 5 kwietnia 2026

Jajkanoc

 No to Jajkanoc 🙂 Pojechałem se do Zegrza. Nie byłem w tym roku. A ta fajna droga koło Wieliszewskich Łęgów dalej zagrodzona i zaorana. Rok temu się już nadziałem Szkoda, pęknie tam było. No to se objechałem, ale to już nie to 😀 Piękna pogoda (choć nieco dmuchało) to i naćkałem fotek na początku - już dalej nie robiłem, bez przesady 😀

























O tu zagrodzone
A od strony Wieliszewa tak jest (fotka z zeszłego roku)










No i dupa

  No i dupa  😀   Podjechałem kawałek do metra na 1 przystanek do Stadionu (bo na moście Świętokrzyskim okropnie dmucha) by do SKMki wsiąść ...