Miałem w planach wczoraj wybrać się dziś do lasów koło Legionowa.. Ale spotkałem po drodze tam rowerzystę (w moim wieku😀 ) co wracał i powiedział mi, że nie da sie jeździć bez kolców. No to zawróciłem jak niepyszny. Co ja się będę katował i ryzykował. Już przez tyle lat mam dość takich przygód co wiadomo. Kiedyś na przykład rozpieprzyłem jedną z endoprotez biodra. Wystarczy 😀 Jeszcze trochę poczekam....
Zbigniew Kasprzycki - wyprawy rowerowe, głównie po lasach mazowieckich ale i po zakamarkach Warszawy. A tu malutkie "ciut" tras szczegółowo :) http://kasprzycki.eu/Trasy/



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz