A pojechałem sobie metrem na Bródno. Odwiedzić zadupia co dobrych, dobrych parę lat nie byłem. Właściwie się nic nie zmieniło. Pomnik bohaterskich kolejarzy jak był tak jest 😀. A i uliczka z wertepami jak na wsi też. A po powrocie wczorajsza jedna z kań co rosła u synka w lesie koło domku ledwo mi się zmieściła na wielkiej patelni. Mniam mniam 😀
Zbigniew Kasprzycki - wyprawy rowerowe, głównie po lasach mazowieckich ale i po zakamarkach Warszawy. A tu malutkie "ciut" tras szczegółowo :) http://kasprzycki.eu/Trasy/
czwartek, 8 października 2026
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Bródno i kania
A pojechałem sobie metrem na Bródno. Odwiedzić zadupia co dobrych, dobrych parę lat nie byłem. Właściwie się nic nie zmieniło. Pomnik boh...


























Brak komentarzy:
Prześlij komentarz