Zapasowy rower wziąłem by zobaczyć czy działa jeszcze. Z 15 ;at go ie dotykałem, albo lepiej. Dopompowałem tylko i sru. No i działa. Tylko jakoś głupio mi się jechało, bo tam jeszcze 'V brejki' były, nie tarcze, no i inaczej się hamowało. A co inne - manetki, przerzutki, no cały napęd bez zarzutu. Ale miejscowy kot co mnie odwiedził jak się zatrzymałem by fajkę zrobić był chyba innego zdania. Najpierw obwąchał mi buty (mogły śmierdzieć, nie powiem 😀) potem zrobił lustrację dumpera. I spojrzał na mnie z niesmakiem. Chyba chciał powiedzieć - weź ty sie dziadu stary ogarnij - czym ty jeździsz? 😀
Zbigniew Kasprzycki - wyprawy rowerowe, głównie po lasach mazowieckich ale i po zakamarkach Warszawy. A tu malutkie "ciut" tras szczegółowo :) http://kasprzycki.eu/Trasy/
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Kot
Zapasowy rower wziąłem by zobaczyć czy działa jeszcze. Z 15 ;at go ie dotykałem, albo lepiej. Dopompowałem tylko i sru. No i działa. Tylko ...
-
A oto tylko niektóre z moich map. Z ostatnich lat, a jeżdżę 29 😉 - w sumie ok. 360 tys. km. po Mazowszu. A mam od 20 lat dwie endoprot...


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz