Wtorek. No to trzeci dzień z rzędu pojechałem se do Piaseczna. I pokręciłem sie koło Zalesia w te i nazad jak te gie w przeręblu. No i dalej na południe trochę w okolice Czachówka 😀 Nie chciało się wracać to i parę kilosków pękło. Ale ładnie tam jak cholera to i nie zwracałem uwagi jak mi aplikacja gadała jaki czas i ile przejechałem 😀 Z resztą już od dawna mam to w... głębokim poważaniu - odległości i prędkości (czy mało, czy dużo) - wyrosłem z tego już dawno - co innego mnie na stare lata kręci. A rekordów już nie pobije - ziobro szans. A mam niezłe 😀
Zbigniew Kasprzycki - wyprawy rowerowe, głównie po lasach mazowieckich ale i po zakamarkach Warszawy. A tu malutkie "ciut" tras szczegółowo :) http://kasprzycki.eu/Trasy/
wtorek, 26 maja 2026
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Za Piasecznem i Zalesiem
Wtorek. No to trzeci dzień z rzędu pojechałem se do Piaseczna. I pokręciłem sie koło Zalesia w te i nazad jak te gie w przeręblu. No i da...
-
A oto tylko niektóre z moich map. Z ostatnich lat, a jeżdżę 29 😉 - w sumie ok. 360 tys. km. po Mazowszu. A mam od 20 lat dwie endoprot...




















































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz