A zabrałem się z sąsiadem (busa ma) do Radzymina - akurat jechał w tamtą stronę. Bo w niedzielę SKMki nie jeżdżą. W lecie jeżdżą, bo ludziska do Nieporętu grzeją 😀 To sobie odwiedziłem okoliczne "zadupia" w stronę Wołomina. Dawno akurat tam nie byłem. I przypomniałem sobie, że tam gdzieniegdzie zawsze było błoto. A przecież nie padało w nocy. Dziwne. A zastanawiałem się w Sulejówku czy jak wczoraj wrócić ciuchcią, ale jakoś nie byłem zmachany. To po tych nudnych już dróżkach popedałowałem do domu 😀
Zbigniew Kasprzycki - wyprawy rowerowe, głównie po lasach mazowieckich ale i po zakamarkach Warszawy. A tu malutkie "ciut" tras szczegółowo :) http://kasprzycki.eu/Trasy/
niedziela, 12 kwietnia 2026
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Zadupia
A zabrałem się z sąsiadem (busa ma) do Radzymina - akurat jechał w tamtą stronę. Bo w niedzielę SKMki nie jeżdżą. W lecie jeżdżą, bo ludzis...
-
A oto tylko niektóre z moich map. Z ostatnich lat (a jeżdżę 28 😉 - w sumie ok. 360 tys. km. po Mazowszu. A mam od 20 lat dwie endoprot...
















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz