Nie Lany Pośmierdziałek, ale Zawiany Pośmierdziałek 😀 Piździło niemiłosiernie. Dawno nie pamiętam takich szkwałów. Koło torów to mi wywiało, jak pstrykałem, telefon z ręki 😀 Na 1-1 jechałem i ledwo ledwo... Jakby z boku wiało, a nie w ryja to orzeł na 100 procent. No i miałem sie jeszcze pokręcić trochę, ale szybko wróciłem do domu. Bez sensu sie katować 😀
Zbigniew Kasprzycki - wyprawy rowerowe, głównie po lasach mazowieckich ale i po zakamarkach Warszawy. A tu malutkie "ciut" tras szczegółowo :) http://kasprzycki.eu/Trasy/
poniedziałek, 6 kwietnia 2026
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Pośmierdziałek
Nie Lany Pośmierdziałek, ale Zawiany Pośmierdziałek 😀 Piździło niemiłosiernie. Dawno nie pamiętam takich szkwałów. Koło torów to mi wywiał...
-
A oto tylko niektóre z moich map. Z ostatnich lat (a jeżdżę 28 😉 - w sumie ok. 360 tys. km. po Mazowszu. A mam od 20 lat dwie endoprot...








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz