Ostatni dzień lutego. Ale ludzi wypełzło na rowery😀 Strach jeździć koło mnie na Powiślu nad Wisłą. To uciekłem. A trochę chmurek było mimo, że pogoda doskonała. Fajne te okolice. Dawno nie byłem. Chyba z rok 😀 Parę kilometrów pękło.... Co Mazowsze to Mazowsze. Ale bocianów nie widziałem, choć już są 😀
Zbigniew Kasprzycki - wyprawy rowerowe, głównie po lasach mazowieckich ale i po zakamarkach Warszawy. A tu malutkie "ciut" tras szczegółowo :) http://kasprzycki.eu/Trasy/
sobota, 28 lutego 2026
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Nuda
Kompletnie brak pomysłów. Powłóczyłem sie po starych śmieciach koło Sulejówka. Wynudziłem się jak ten mops 😀 Chociaż trochę piździło - j...
-
A oto tylko niektóre z moich map. Z ostatnich lat (a jeżdżę 28 😉 - w sumie ok. 360 tys. km. po Mazowszu. A mam od 20 lat dwie endoprot...















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz