Nie wyrabiałem już. Pojechałem z rańca do lasu. Po zimie wspomnienie. A było i zdiwko bo wyjątkowo sucho było po tych deszczach. Myślałem, że będzie gorzej. Chociaż jak pamiętam, tam koło Anina jest mikroklimat i zazwyczaj jest trochę inaczej niż gdzie indziej 😀


















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz