Ale se pojeździłem dziś. Stałem na bulwarach nad Wisłą. No i jakaś ciężarówka z zieleni miejskiej, czy coś, cofała się 'bezgłośnie'. Ja byłem tyłem. Taki efekt. Mogła mnie rozjechać na placek. Miałem fart.... No, ale kółeczko do wymiany. Kto by się spodziewał ... A jakby tam matka szła sobie z wózkiem w tę samą stronę co ja stałem.....


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz