Nie dawało mi spokoju co jest z tym torem konnym w Starej Miłosnej. Wszędzie dookoła w lesie zasieki wojskowe. To trzecie podejście i pojechałem sobie opłotkami leśnymi z Wawra do głównego wejścia. I już wiem, bo rozmawiałem z żołnierzem co pilnował bramy. Cały tor i tereny dookoła przejęło wojsko. Nie ma już szkółek jazdy itd. Tylko trenuje tam pułk reprezentacyjny WP. 😀











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz