Strasznie piździło. Tylko mała rundka po Skaryszeszczaku. Nie dało się jeździć. Nawet metrem 1 przystanek jechałem przez most Świętokrzyski, bo by mi łeb na nim urwało 😀
OlaBloga
Zbigniew Kasprzycki - wyprawy rowerowe, głównie po lasach mazowieckich ale i po zakamarkach Warszawy. A tu malutkie "ciut" tras szczegółowo :) http://kasprzycki.eu/Trasy/
piątek, 9 października 2026
czwartek, 8 października 2026
Bródno i kania
A pojechałem sobie metrem na Bródno. Odwiedzić zadupia co dobrych, dobrych parę lat nie byłem. Właściwie się nic nie zmieniło. Pomnik bohaterskich kolejarzy jak był tak jest 😀. A i uliczka z wertepami jak na wsi też. A po powrocie wczorajsza jedna z kań co rosła u synka w lesie koło domku ledwo mi się zmieściła na wielkiej patelni. Mniam mniam 😀
środa, 7 października 2026
Kanie
Środa. A pojechałem do syna co mieszka w lesie. I se posiedziałem parę godzin. Mam też kolację. z tego lasu. Średnica tej kolacji to 2 kubki jeden na drogim 😀
Ale piździło
Strasznie piździło. Tylko mała rundka po Skaryszeszczaku. Nie dało się jeździć. Nawet metrem 1 przystanek jechałem przez most Świętokrzyski...




















































