niedziela, 11 stycznia 2026

No i znowu

 Parę dni pojeździłem po lesie, ale znów mnie 'odcięło od świata'  Choć ciepło - nawet +1, ale ślisko 😀



piątek, 9 stycznia 2026

Śródborów

 Mały spacerek po okolicach Śródborowa itd. Nawet słoneczko wyszło 😀 A w niektórych miejscach mało śniegu, a w niektórych dużo 😀





czwartek, 8 stycznia 2026

Plan wykonany.

 Jak wczoraj napisałem i zaplanowałem tak i  zrobiłem. Metrem na Bemowo i sru. Fotek nie pstrykałem, bo nie chciało mi się ściągać rękawiczek 😀 - zimno jak cholera. Te wczorajsze (z zeszłego roku) właściwie pasują, choć trochę więcej śniegu było i  nieco prószyło 😀  5 dyszek prawie ta pętelka.


środa, 7 stycznia 2026

Plan

 Trochę mi tu odśnieżyli (trochę)  "dojazd" 🙂 Chyba sie jutro kopnę w te miejsca. Już kota dostaję.  To fotki z zeszłego roku. Pewnie jest podobnie 🙂  To Kampinos i okolice 🙂






















poniedziałek, 5 stycznia 2026

Nuda

 Nudne ostatnio te wpisy. W kółko to samo.  Co wczoraj trochę  odśnieżyli to psu w d... Znów wieczorem i w nocy napadało i ślisko jak... juh. Pieprzę. Coś tu napiszę, ale już jak się zmieni na dobre i gdzieś se pojadę 😀


niedziela, 4 stycznia 2026

Ślisko

 Zrobiłem mały rekonesans bo już nie wyrabiałem. Trochę mi tu odśnieżyli koło domu ale nie do końca. Na ubitym śniegu ślisko jak cholera. 😁 No i ten piach i sól króluje 😀MOP w robocie w domu cały czas😀 



sobota, 3 stycznia 2026

Dalej to samo

 Dalej to samo. A nie chce mi się już w tych warunkach gramolić i brudzić. Czekam aż ten syf tutaj stopnieje. W lesie może trochę zostać śniegu - no, ale trzeba dojechać 😀


piątek, 2 stycznia 2026

Syf c.d.

 Mokry syf jak był tak jest. Bo niby gdzie sie miał podziać? 😀Siedzę na dupie i się nudzę 🙂


czwartek, 1 stycznia 2026

środa, 31 grudnia 2025

Breja

 No to zanosi się na trochę noworocznej przerwy. Straszna breja w mieście. I piach i sól. Szkoda mi rowerka. Ciężko się wydostać z miasta do lasu. Chyba parę dni sobie odpuszczę. A już nie pamiętam kiedy nie jeździłem 😀

wtorek, 30 grudnia 2025

Dupa

 Wtorek. Plany wzięły w łeb.  Ślizgawica była taka, na asfalcikach dojazdowych, że nie pamiętam takiej. Nawet nie dotarłem do lasu. Co ja będę ryzykował z tymi endoprotezami bioder. Przejechałem się tylko ciuchcią w te i nazad 😀



poniedziałek, 29 grudnia 2025

Po zadupiach

 5 Dzień Świąt. Bo dla mnie cały rok są święta 😀 Nowy tydzień, ale jeszcze stary rok. Jak prawie codziennie po leśnych fajnych zadupiach. Czasem ciut ślisko było, ale tylko ciut. 😀



















Czarna

  Rzeczka Czarna w Puszczy Słupeckiej