piątek, 10 kwietnia 2026

W poszukiwaniu wiosny

 A zrobiłem sobie prawie 7 dyszek w poszukiwaniu wiosny. I nie powiem, trochę było. Nawet porządnie zielono tu i tam. A i dość ciepło było i nie wiało. Ale nie miałem już ani ochoty, ani siły za bardzo, tłuc się na Powiśle przez miasto. To sobie wsiadłem w Rembertowie na 2 przystanki do SKMki 😀
























czwartek, 9 kwietnia 2026

Doły

 Czwartek. W końcu nie wieje.  Odwiedziłem sobie Kacze Doły (jak bonie dydy tak się ten rejonik nazywa) koło Kobyłki. Tak  sie zastanawiam kiedy taki jeden mały ma takie. Choć mało mnie to w gruncie rzeczy obchodzi 😀 Ładnie tam zawsze.. A doły to są - jak ktoś lubi porządne MTB.




















środa, 8 kwietnia 2026

No i dupa

 No i dupa 😀 Podjechałem kawałek do metra na 1 przystanek do Stadionu (bo na moście Świętokrzyskim okropnie dmucha) by do SKMki wsiąść i pojechać se gdzieś dalej jak codziennie.  Ale mi się odechciało. Zdemotywował mnie deszcz. Wczoraj nieźle mnie załatwił razem z wiatrem 😀 To i nigdzie nie byłem. No, chociaż sobie kartę miejską doładowałem w Arkadach. Jedyny pożytek 😀 











W poszukiwaniu wiosny

 A zrobiłem sobie prawie 7 dyszek w poszukiwaniu wiosny. I nie powiem, trochę było. Nawet porządnie zielono tu i tam. A i dość ciepło było i...