A odwiedziłem małego co uciekł z Warszawy parę lat temu do lasu 😀 Ma tam synuś, stary koń już, dwa domki i se siedzi i dłubie swoje sprawy. Ma warunki, warsztat i spokój. Potem sobie wróciłem przez Borki, Nieporęt, Puszczę Słupecką, Marki i Bródno do domu. A na moście Świętokrzyskim znowu piździło. Nie tak jak wczoraj, ale konkretnie 😀 A w ogóle to powali se jechałem to i z nudów naćkałem fotek 😀
Czyści rynnę nad gankiem😀
A to ja koło bramy przy budzie z narzędziami 😀 Siedzę na wielkiej pile do drewna 😀
Drugi domek






























































