No..., jak na Ukrainie. Dzikie Pola - Sicz Zaporoska. Jak tam tyz piknie 😀. Zawsze się zachwycam. W okolicy Narwi. Praktycznie nie ma dróg żadnych. No, są niby, ale.... to dużo powiedziane, że to drogi. Spory teren stepów. Wyglądają super. Pusto, dziko, olbrzymie przestrzenie. (Chyba ducha Chmielnickiego widziałem- co go Skrzetuski wyratował od sług Czaplińskiego - albo ducha Tuhaj Beja). Są i wilki. Widziałem ślady, tzn. ofiary... Ale nie fotografowałem. Widok taki sobie. Pięknie tam o każdej porze roku. Byłem wiele razy o każdej 😀




















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz